Europejski tytuł egzekucyjny na terenie Holandii

Europejski tytuł egzekucyjny na terenie Holandii

Europejski tytuł egzekucyjny w Holandii pozwala wykonać polski wyrok, nakaz zapłaty lub ugodę u holenderskiego dłużnika bez wcześniejszego postępowania o uznanie czy stwierdzenie wykonalności. Warunek jest jeden: roszczenie musi być bezsporne, a postępowanie w Polsce musiało spełnić unijne standardy dotyczące doręczeń i pouczeń. Wtedy wystarczy zaświadczenie EET z polskiego sądu i holenderski komornik. Poniżej wyjaśniamy, jak to wygląda krok po kroku, gdzie są pułapki i kiedy lepiej sięgnąć po inne narzędzie.

Europejski tytuł egzekucyjny w Holandii – podstawa prawna i zakres

Instytucję reguluje rozporządzenie (WE) nr 805/2004 z 21 kwietnia 2004 r. Obowiązuje we wszystkich państwach UE z wyjątkiem Danii, więc Holandię obejmuje w pełni. Dotyczy spraw cywilnych i handlowych. Nie stosuje się go m.in. do spraw podatkowych, celnych i administracyjnych, upadłościowych, ubezpieczeń społecznych, arbitrażu ani części spraw rodzinnych i spadkowych.

Mechanizm jest prosty. Sąd państwa pochodzenia, tu polski, wystawia do orzeczenia zaświadczenie EET na formularzu z załącznika I do rozporządzenia. Od tej chwili dokument jest w Holandii wykonywany na takich samych zasadach jak orzeczenie holenderskiego sądu. Holenderski organ nie bada sprawy merytorycznie, a dłużnik nie może się sprzeciwić uznaniu orzeczenia.

Jakie dokumenty można opatrzyć zaświadczeniem

Zaświadczenie EET można uzyskać do trzech rodzajów dokumentów:

  • orzeczeń sądowych, np. wyroku zaocznego, wyroku uznającego powództwo albo nakazu zapłaty, od którego nie wniesiono sprzeciwu;
  • ugód zawartych przed sądem lub przez niego zatwierdzonych;
  • dokumentów urzędowych, np. aktu notarialnego, w którym dłużnik poddał się egzekucji (art. 777 § 1 KPC), o ile dłużnik wprost zgodził się na jego wykonalność.

Rozporządzenie obejmuje dokumenty sporządzone po 21 października 2005 r. Dla dzisiejszych spraw to nie ma znaczenia, ale starsze tytuły trzeba oceniać osobno.

Roszczenie bezsporne – kiedy EET w ogóle wchodzi w grę

Sedno instytucji to pojęcie roszczenia bezspornego. Według art. 3 rozporządzenia roszczenie jest bezsporne, gdy dłużnik:

  1. wyraźnie je uznał, w drodze przyznania lub ugody zatwierdzonej przez sąd albo w dokumencie urzędowym;
  2. nigdy się mu nie sprzeciwił, zgodnie z wymogami procedury państwa pochodzenia (typowy przypadek: nie wniósł sprzeciwu od nakazu zapłaty ani odpowiedzi na pozew);
  3. nie stawił się na rozprawie po wcześniejszym zakwestionowaniu roszczenia, jeśli według prawa sądu takie zachowanie oznacza dorozumiane przyznanie.

Jeżeli dłużnik aktywnie bronił się merytorycznie, np. kwestionował jakość towaru i przedstawiał dowody, a sąd rozstrzygnął spór wyrokiem po rozpoznaniu sprawy, EET zwykle odpada. W takiej sytuacji zostaje ścieżka opisana w sekcji o rozporządzeniu Bruksela I bis.

Przykład. Polska firma transportowa wystawiła holenderskiej spółce B.V. fakturę na 24 800 EUR. Nikt jej nie zapłacił. Spółka nie odpowiedziała na wezwania, a po wydaniu przez sąd nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym nie złożyła sprzeciwu. Roszczenie jest więc bezsporne w rozumieniu art. 3, a po spełnieniu pozostałych warunków firma może wystąpić o zaświadczenie.

Minimalne standardy doręczeń i wyjątek konsumencki

Brak sprzeciwu dłużnika to za mało. Rozporządzenie wymaga, by postępowanie spełniało minimalne standardy (art. 12–19). W praktyce to one najczęściej decydują, czy sąd wyda zaświadczenie. Dłużnik, który nigdy nie dowiedział się o sprawie, nie może być związany orzeczeniem wykonywanym w innym państwie.

Doręczenie pozwu lub nakazu

Dokument wszczynający postępowanie musi zostać doręczony jedną z metod dopuszczonych w rozporządzeniu:

  • z potwierdzeniem odbioru (art. 13): doręczenie osobiste z pokwitowaniem, przesyłka pocztowa z potwierdzeniem podpisanym przez dłużnika, doręczenie elektroniczne z potwierdzeniem;
  • bez potwierdzenia odbioru (art. 14), ale tylko wtedy, gdy adres dłużnika jest ustalony z całą pewnością. Chodzi np. o doręczenie osobie mieszkającej z dłużnikiem lub zatrudnionej w jego lokalu, wrzucenie do skrzynki albo złożenie w urzędzie z zawiadomieniem w skrzynce.

Przy dłużniku holenderskim doręczenie odbywa się zwykle na podstawie rozporządzenia (UE) 2020/1784 o doręczaniu dokumentów. To trwa dłużej niż doręczenie krajowe. Ważna jest też kwestia językowa: adresat ma prawo odmówić przyjęcia dokumentu, jeśli nie jest sporządzony w języku dla niego zrozumiałym albo urzędowym w Holandii. Pozew bez tłumaczenia na niderlandzki może po latach zablokować cały tytuł.

Pouczenia dla dłużnika

Dłużnik musi też otrzymać informacje o roszczeniu, o sposobie i terminie zakwestionowania go oraz o skutkach bierności (art. 16–17). W polskich nakazach zapłaty zwykle są one zawarte w pouczeniu. Przy sprawach zagranicznych warto jednak sprawdzić, czy ich treść jest kompletna, a termin na sprzeciw uwzględnia doręczenie za granicą.

Dłużnik-konsument

Jest jeden istotny wyjątek. Jeśli dłużnik jest konsumentem, a umowa została zawarta poza jego działalnością zawodową lub gospodarczą, to przy roszczeniu uznanym przez bierność orzeczenie musi zapaść w państwie jego zamieszkania (art. 6 ust. 1 lit. d). Polski nakaz zapłaty przeciwko osobie prywatnej mieszkającej w Holandii nie otrzyma więc zaświadczenia EET. Dla wierzycieli windykujących należności od osób prywatnych to bardzo ważna informacja. Przedsiębiorców i spółki to ograniczenie nie dotyczy.

Kancelaria Ultimatum - windykacja Holandia

Jak uzyskać zaświadczenie EET w Polsce – krok po kroku

  1. Sprawdź wykonalność. Orzeczenie musi być wykonalne w Polsce. W przypadku nakazu zapłaty oznacza to, że upłynął termin na sprzeciw albo nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
  2. Zgromadź dowody doręczeń. Potrzebne będą potwierdzenia odbioru lub inne dokumenty pokazujące, jak i kiedy doręczono pozew oraz orzeczenie.
  3. Złóż wniosek o wydanie zaświadczenia do sądu, który wydał orzeczenie. Można to zrobić w dowolnym momencie po jego wydaniu. Od wniosku pobierana jest opłata stała, której aktualną wysokość trzeba sprawdzić w przepisach o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
  4. Poczekaj na decyzję sądu. Sąd bada, czy spełnione są warunki z rozporządzenia, i wystawia zaświadczenie w języku polskim. Czas oczekiwania zależy od konkretnego sądu. Jeśli sąd odmówi, przysługuje środek zaskarżenia według KPC.
  5. Przygotuj tłumaczenie. Holandia przyjmuje zaświadczenie w ustalonych językach. Przed złożeniem dokumentów sprawdź aktualne oświadczenie Holandii w Europejskim Atlasie Sądowym w sprawach cywilnych.
  6. Przekaż komplet dokumentów holenderskiemu komornikowi (patrz niżej).

Nie potrzebujesz w Holandii pełnomocnika ani adresu doręczeń poza osobami uprawnionymi do egzekucji, a od cudzoziemca nie wolno żądać kaucji z tego tytułu (art. 20 ust. 3).

Egzekucja w Holandii – rola gerechtsdeurwaarder

Polski komornik nie ma uprawnień w Holandii. Egzekucję w Holandii prowadzi holenderski komornik sądowy, czyli gerechtsdeurwaarder, według prawa holenderskiego (art. 20 rozporządzenia). Do zlecenia dołączasz kopię orzeczenia, kopię zaświadczenia EET i w razie potrzeby jego tłumaczenie.

Zazwyczaj komornik najpierw doręcza dłużnikowi tytuł wraz z wezwaniem do zapłaty (w języku holenderskim: bevel), a dopiero potem przystępuje do zajęć. Koszty egzekucji zwykle obciążają dłużnika, ale to wierzyciel często musi je wyłożyć na początku.

Czym można prowadzić egzekucję

  • Rachunki bankowe. Zajęcie wierzytelności z rachunku (derdenbeslag) jest zwykle najszybszym i najskuteczniejszym środkiem, o ile wiesz, w jakim banku dłużnik ma konto.
  • Wynagrodzenie. Egzekucja z wynagrodzenia (loonbeslag) uwzględnia holenderską kwotę wolną od zajęcia (beslagvrije voet).
  • Należności od klientów dłużnika, czyli zajęcie wierzytelności u osób trzecich.
  • Ruchomości i nieruchomości. Zajęcie nieruchomości wymaga wpisu w holenderskim rejestrze gruntów (Kadaster).

Zanim zlecisz egzekucję – sprawdź dłużnika

Przy dłużniku-spółce warto wcześniej zajrzeć do rejestru handlowego (KvK), by sprawdzić, czy spółka działa, kto ją reprezentuje i czy nie została przekształcona lub rozwiązana. Równie ważne jest sprawdzenie Centralnego Rejestru Upadłości (Centraal Insolventieregister). Po ogłoszeniu upadłości (faillissement) indywidualna egzekucja zwykle ulega zawieszeniu, a wierzyciel musi zgłosić wierzytelność w postępowaniu upadłościowym.

Co może zrobić dłużnik – środki obrony przed EET

Rozporządzenie ogranicza możliwości obrony w Holandii, ale ich nie eliminuje. Wierzyciel powinien je znać, by nie zdziwić się reakcją dłużnika.

  • Wniosek o ponowne rozpatrzenie w Polsce (art. 19). Dłużnik może się zwrócić do polskiego sądu, jeśli dokument nie został doręczony w czasie pozwalającym na obronę albo przeszkodziła mu siła wyższa lub nadzwyczajne okoliczności. Musi działać niezwłocznie.
  • Odmowa wykonania w Holandii (art. 21). Możliwa tylko wtedy, gdy orzeczenie jest nie do pogodzenia z wcześniejszym orzeczeniem między tymi samymi stronami w tej samej sprawie, a dłużnik nie mógł podnieść tego zarzutu w pierwszym postępowaniu.
  • Zawieszenie lub ograniczenie egzekucji (art. 23). Gdy dłużnik zaskarżył orzeczenie albo złożył wniosek o sprostowanie lub wycofanie zaświadczenia, holenderski sąd może ograniczyć egzekucję do środków zabezpieczających, uzależnić ją od zabezpieczenia albo w wyjątkowych sytuacjach wstrzymać.
  • Sprostowanie lub wycofanie zaświadczenia (art. 10). Dotyczy sytuacji, w której zaświadczenie wydano błędnie lub z naruszeniem warunków rozporządzenia.

Merytorycznej treści orzeczenia holenderski sąd nie bada. Dlatego tak ważne jest dopilnowanie doręczeń na etapie polskiego postępowania.

EET a inne narzędzia – kiedy wybrać co

EET nie jest jedyną drogą do odzyskania należności w Holandii. Często nie jest nawet najprostszą.

Rozporządzenie Bruksela I bis (1215/2012). Dla postępowań wszczętych po 10 stycznia 2015 r. orzeczenia z jednego państwa UE są wykonalne w innym bez postępowania exequatur, na podstawie zaświadczenia z art. 53. Nie wymaga ono spełnienia minimalnych standardów EET, dlatego bywa dobrym wyborem, gdy doręczenia budzą wątpliwości albo dłużnik aktywnie się bronił. Cena to szersze możliwości sprzeciwu dłużnika w Holandii (art. 45–46). Wybór między tymi trybami warto skonsultować z prawnikiem znającym obie procedury.

Europejski nakaz zapłaty (rozporządzenie 1896/2006). To alternatywa od początku sprawy dla transgranicznych roszczeń pieniężnych. Nakaz, od którego nie wniesiono sprzeciwu, jest wykonalny w innych państwach UE bez dodatkowych formalności.

Europejskie zabezpieczenie rachunku bankowego (rozporządzenie 655/2014). Pozwala zabezpieczyć środki na rachunkach dłużnika w UE jeszcze przed uzyskaniem tytułu. Jest przydatne, gdy istnieje ryzyko, że majątek zostanie wyprowadzony.

Przedawnienie i praktyczne wskazówki

Uzyskanie tytułu nie zatrzymuje czasu na zawsze. Zgodnie z art. 125 § 1 KC roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem przedawnia się z upływem sześciu lat, a świadczenia okresowe należne w terminie późniejszym, np. odsetki, po trzech latach. O przedawnieniu decyduje jednak prawo właściwe dla zobowiązania. Często jest to prawo polskie, ale nie zawsze. To, czy i jak czynności holenderskiego komornika wpływają na bieg przedawnienia, trzeba oceniać indywidualnie.

Kilka zasad, które oszczędzają czas i pieniądze:

  • Zbieraj dowody doręczeń od pierwszego pisma, czyli wezwania i pozwu, a nie dopiero przed wnioskiem o EET.
  • Weryfikuj adres i formę prawną dłużnika przed wszczęciem sprawy.
  • Zadbaj o tłumaczenia zgodne z wymogami rozporządzenia o doręczaniu dokumentów.
  • Ustal wcześniej, gdzie dłużnik ma majątek, bo skuteczność egzekucji zależy od konkretnych składników, takich jak rachunek, należności czy nieruchomości.
  • Porównaj EET z trybem Bruksela I bis, zanim złożysz wniosek.

Przepisy unijne i krajowe się zmieniają, więc przed działaniem sprawdź ich aktualne brzmienie. Ten tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w indywidualnej sprawie.

Opłacalność egzekucji: jak policzyć, czy sprawa się zepnie

Przed złożeniem wniosku o zaświadczenie warto zrobić prosty rachunek ekonomiczny. Europejski tytuł egzekucyjny w Holandii otwiera drogę do egzekucji, ale nie gwarantuje, że dłużnik ma z czego zapłacić. Przy kwotach poniżej kilku tysięcy euro sumaryczne koszty (opłata sądowa, tłumaczenia, zaliczka dla komornika) mogą zbliżyć się do wartości roszczenia, dlatego trzeba je oszacować z góry. Dobrze jest też zweryfikować, czy dłużnik w ogóle prowadzi realną działalność. Spółka-wydmuszka bez majątku to częsty powód, dla którego wygrana sprawa kończy się bez wpływów.

Przed decyzją zbierz i porównaj:

  • koszty po stronie polskiej: opłata za wniosek o zaświadczenie, wypisy orzeczenia, tłumaczenie przysięgłe;
  • koszty po stronie holenderskiej: zaliczka dla gerechtsdeurwaarder, opłaty za doręczenie tytułu, opłaty za zajęcia (beslag), które nalicza się osobno, więc ostateczna kwota zależy od liczby czynności;
  • szanse odzysku: informacje o rachunkach, kontrahentach dłużnika, nieruchomościach i pojazdach;
  • czas: każda dodatkowa czynność przedłuża sprawę, a odsetki rosną, ale rośnie też ryzyko, że majątek zniknie;
  • alternatywy: czasem częściowa ugoda wypłacona od ręki jest korzystniejsza niż pełna egzekucja za rok.

Jeżeli koszty są wysokie względem długu, wierzyciele często zlecają wstępną ocenę sprawy zewnętrznemu podmiotowi, zanim wydadzą pieniądze na kolejne etapy.

Co wpisać w żądanie: odsetki, rekompensata i koszty

Zaświadczenie EET obejmuje to, co zostało zasądzone lub wskazane w orzeczeniu, więc błędy w pozwie wracają przy egzekucji. Jeśli w polskiej sprawie pominiesz odsetki albo koszty, trudno je później dochodzić w tym samym trybie. Pozew warto więc budować z myślą o tym, że orzeczenie będzie wykonywane za granicą. Zasady naliczania odsetek zależą od prawa właściwego dla umowy. Gdy stosuje się prawo polskie, w transakcjach handlowych działa ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, a nie tylko ogólne przepisy KC. Prawo właściwe ustal na podstawie rozporządzenia Rzym I, a nie z przyzwyczajenia.

Przy roszczeniu przeciwko holenderskiej firmie sprawdź, czy w żądaniu uwzględniono:

  • kapitał wraz z datą wymagalności każdej faktury, osobno dla każdej;
  • odsetki za opóźnienie (w obrocie handlowym według ustawy o terminach zapłaty – stawka zależy od aktualnych parametrów, więc zweryfikuj ją na dzień składania pozwu);
  • rekompensatę za koszty odzyskiwania należności w równowartości 40, 70 lub 100 euro, zależnie od wartości świadczenia (przy prawie polskim, w transakcjach handlowych);
  • koszty procesu, w tym zastępstwa i opłat sądowych;
  • odsetki od dnia wydania orzeczenia, aby nie utracić naliczania w czasie egzekucji.

Dłużnik-konsument podlega w Holandii odrębnym zasadom dotyczącym kosztów windykacji pozasądowej, m.in. obowiązkowemu wezwaniu z dodatkowym czternastodniowym terminem i ustawowym limitom opłat. Warto je sprawdzić, zanim wyślesz pierwsze pismo.

Umowa z holenderskim kontrahentem jako fundament przyszłej egzekucji

Najtańszy etap windykacji to ten, który zaczyna się jeszcze przed powstaniem długu. Dobrze napisana umowa upraszcza później ustalenie jurysdykcji, prawa właściwego i doręczeń, a to właśnie doręczenia najczęściej blokują zaświadczenie. Bez klauzul w umowie sprawa o zapłatę może zacząć się od sporu o to, który sąd ma ją rozpoznać. W kontaktach B2B takie ustalenia są zwykle akceptowane bez trudu, bo obie strony widzą w nich ochronę.

W umowie lub warunkach współpracy warto zawrzeć:

  • klauzulę jurysdykcyjną wskazującą sąd (na podstawie art. 25 rozporządzenia Bruksela I bis taka umowa wymaga formy pisemnej lub potwierdzonej na piśmie);
  • wybór prawa właściwego oraz język umowy;
  • adres do doręczeń i obowiązek zgłaszania jego zmiany, najlepiej także adres e-mail dla korespondencji handlowej;
  • dane rejestrowe kontrahenta (numer KvK, pełna nazwa, osoby reprezentujące), aby uniknąć pozwania nieistniejącego podmiotu;
  • zasady fakturowania i terminy płatności, w tym odsetki umowne i sposób rozliczania rekompensaty;
  • odpowiedzialność za koszty windykacji, o ile prawo na to pozwala.

Do tego dochodzi dyscyplina dokumentacyjna: potwierdzenia dostaw (np. CMR w transporcie), korespondencja o reklamacjach, zaakceptowane zamówienia. Kto potrafi wykazać bezsporny przebieg współpracy, ten łatwiej uzyska nakaz zapłaty, który później stanie się podstawą dla zaświadczenia EET.

Dłużnik w kłopotach: surseance, WHOA i upadłość

Holenderski dłużnik, który przestaje płacić, nie zawsze jest po prostu nierzetelny. Czasem wchodzi w jedną z procedur niewypłacalnościowych, które istotnie zmieniają sytuację wierzyciela. Wiedza o nich pozwala szybko dostosować strategię i nie tracić pieniędzy na zlecenia egzekucyjne, które i tak zostaną wstrzymane. Aktualny status sprawdzisz w Centralnym Rejestrze Upadłości, który jest publiczny i bezpłatny.

Najważniejsze scenariusze:

  • faillissement (upadłość): zwykle zawiesza indywidualną egzekucję, a roszczenie zgłasza się kuratorowi (curator) w postępowaniu upadłościowym. Posiadanie tytułu z zaświadczeniem EET nie daje pierwszeństwa przed innymi wierzycielami, chyba że przysługuje ci zabezpieczenie rzeczowe lub inne uprzywilejowanie;
  • surseance van betaling (moratorium płatnicze): czasowe wstrzymanie spłat z możliwością restrukturyzacji, w którym wierzyciele zwykłej klasy zwykle nie mogą prowadzić egzekucji;
  • WHOA (Wet homologatie onderhands akkoord): holenderski tryb układu pozasądowego z możliwością zatwierdzenia przez sąd, w którym wierzyciel może zostać związany układem wbrew własnej woli, jeśli spełnione są określone warunki;
  • WSNP (Wet schuldsanering natuurlijke personen): oddłużenie osoby fizycznej, w której wierzyciele często dostają jedynie część należności.

W każdym z tych przypadków liczy się szybka reakcja i zgłoszenie wierzytelności we właściwym terminie. Dlatego dobrze jest monitorować rejestr przez cały okres współpracy z kontrahentem, a nie tylko w dniu, w którym sprawa trafia do windykacji.

Ugoda ratalna bez utraty tytułu

Nie każda sprawa powinna kończyć się pełną egzekucją. Holenderscy dłużnicy bywają skłonni do rozmów, jeśli widzą, że wierzyciel dysponuje tytułem i jest gotów go wykorzystać. Ugoda zawarta w odpowiedniej formie może jednak zabezpieczyć interes wierzyciela równie dobrze jak wyrok, a czasem szybciej. Ryzykiem jest zwykła ugoda pisemna bez waloru tytułu: gdy dłużnik przestanie płacić, wierzyciel wraca do punktu wyjścia i musi zaczynać od nowa.

Przy negocjacjach dbaj o to, aby:

  • ugoda została zatwierdzona przez sąd lub zawarta przed nim, albo przybrała formę aktu notarialnego z oświadczeniem o poddaniu się egzekucji, bo wtedy może być podstawą dla zaświadczenia EET;
  • w dokumencie wprost wskazano kwotę, terminy rat i konsekwencje opóźnienia, najlepiej z klauzulą natychmiastowej wymagalności całości przy zaległości jednej raty;
  • ugoda nie zawierała zrzeczenia się odsetek lub kosztów bez wyraźnej decyzji wierzyciela;
  • dłużnik złożył uznanie długu, które przerywa bieg przedawnienia według polskiego KC (art. 123 § 1 pkt 2);
  • w razie wątpliwości co do języka dokument sporządzono dwujęzycznie (polsko-niderlandzko lub polsko-angielsko), aby ograniczyć spory o interpretację.

Takie rozwiązanie ma sens zwłaszcza wtedy, gdy dłużnik jest wypłacalny, ale ma przejściowe problemy z płynnością. Zachowujesz wtedy tytuł, a jednocześnie unikasz kosztów pełnej egzekucji.

FAQ – najczęstsze pytania

Czy polski komornik może prowadzić egzekucję w Holandii?

Nie. Jego uprawnienia kończą się na granicy Polski. W Holandii egzekucję prowadzi gerechtsdeurwaarder na podstawie polskiego orzeczenia z zaświadczeniem EET.

Ile trwa i ile kosztuje uzyskanie zaświadczenia EET?

Wniosek składa się do sądu, który wydał orzeczenie, a pobierana jest opłata stała (aktualną wysokość sprawdź w przepisach). Czas oczekiwania zależy od sądu, zwykle liczy się go w tygodniach. Osobno trzeba doliczyć tłumaczenie i koszty holenderskiego komornika.

Czy EET można uzyskać wobec konsumenta mieszkającego w Holandii?

Zazwyczaj nie. Przy roszczeniach uznanych przez bierność dłużnika-konsumenta orzeczenie musi zapaść w państwie jego zamieszkania (art. 6 ust. 1 lit. d rozporządzenia 805/2004).

Czy potrzebuję holenderskiego adwokata, by wykonać EET?

Nie jest to wymagane. Najczęściej wystarcza zlecenie dla komornika sądowego. Prawnik pomaga jednak przy sporach o zakres egzekucji lub wnioskach dłużnika o jej wstrzymanie.

Czy bez EET mogę wykonać polski wyrok w Holandii?

Tak. Dla postępowań wszczętych po 10 stycznia 2015 r. można skorzystać z rozporządzenia Bruksela I bis i zaświadczenia z art. 53, bez procedury exequatur. EET bywa przydatny, gdy zależy Ci na ograniczeniu możliwości obrony dłużnika w Holandii.

Jak sprawdzić, czy holenderska firma jest wypłacalna?

Sprawdź jej wpis w rejestrze handlowym KvK oraz w Centralnym Rejestrze Upadłości. Warto też zweryfikować dostępne publicznie informacje o nieruchomościach i działalności spółki.

Podsumowanie informacji o Europejskim tytule egzekucyjnym na terenie Holandii

Europejski tytuł egzekucyjny w Holandii to skuteczne narzędzie, jeśli polskie orzeczenie dotyczy roszczenia bezspornego, a postępowanie spełniło minimalne standardy doręczeń i pouczeń. Przy dłużnikach-konsumentach i sprawach spornych często lepszą drogą będzie rozporządzenie Bruksela I bis. Błędy w doręczeniach lub tłumaczeniach mogą kosztować miesiące, dlatego warto je wyeliminować na początku.

Jeśli prowadzisz sprawę przeciwko holenderskiemu dłużnikowi i chcesz ocenić, czy EET jest dla Ciebie właściwym rozwiązaniem, skontaktuj się z nami. Sprawdzimy dokumenty i omówimy możliwe ścieżki bez zobowiązań.